Polecamy

Fascynująca lekcja chemii

   Dnia 20 listopada 2012 roku odbył się wyjazd 18-osobowej grupy uczniów PG im. Tadeusza Kościuszki w Kościerzycach na warsztaty chemiczne do Uniwersytetu Opolskiego w Opolu. Pomysłodawcą przedsięwzięcia była Pani Janina Mazur, nauczycielka chemii w tymże gimnazjum.
          Po dotarciu do miejsca docelowego zostaliśmy ciepło przywitani przez pana Dawida Siodłaka - prowadzącego nasze warsztaty. Mieliśmy okazję dowiedzieć się od niego wielu ciekawostek dotyczących chemii, samodzielnie wykonać proste doświadczenia chemiczne, dotknąć, powąchać, a nawet ( przez niektórych ) spróbować pewnych substancji.
          Przed rozpoczęciem pracy pan Dawid zapoznał nas z zasadami przebywania w laboratorium oraz zasadami BHP. Wszyscy więc posłusznie założyli, dla niektórych niezbyt wygodne, okulary i zaczęliśmy warsztaty.
          Na początku naszego spotkania zrobiliśmy tzw. „drzewka chemiczne”. Polegały one na tym, że do zlewki z roztworem należało wrzucać stopniowo różnokolorowe sole. Po chwili „drzewka” zaczęły „rosnąć”, wypuszczając „gałązki i konary”. Wyglądało to bardzo ładnie, a żywe kolory potęgowały niesamowity efekt.
Kolejnym doświadczeniem było otrzymanie etanolu - alkoholu. Do tego potrzebowaliśmy przede wszystkim wina. W specjalnej maszynie doprowadziliśmy wino w lampce do wrzenia. Etanol, a właściwie para wodna etanolu, wędrowała przez różne rurki i wężyki, aż w końcu dotarła do otworka i się skropliła w płynny etanol. W tym eksperymencie udowodniliśmy, że różne substancje mają swoje temperatury wrzenia i dlatego skraplają się w innym momencie. Wtedy możliwe jest rozdzielenie danego roztworu. Każdy mógł dotknąć i powąchać, aby przekonać się, że otrzymaliśmy alkohol. Niektórzy, przez nieuwagę, nawet go spróbowali.
Po przygodzie z alkoholem nadszedł czas na coś, co kobiety kochają najbardziej, a mianowicie - perfumy. Wykonana przez nas nie pachniała zbyt ładnie, bo nie każdy lubi perfumy o zapachu… kminku! Zmielony kmin z odrobiną wody, mając kontakt z gorącą parą wodną, skraplał się, dając bardzo mocny i wyrazisty zapach. Nie ukrywam, że nie przypadł on nam do gustu.
Następnie zmienialiśmy kolor wody przy pomocy słodkiej papryki. Do grubej bibułki wsypaliśmy paprykę i pod nią gotowaliśmy w kolbie wodę. Para wodna ponownie wędrowała przez rurki, aż w końcu dotarła do papryki i zmieniła kolor na pomarańczowy, a gdy wody było za dużo w bibułce, przelewała się ona do kolby, dając wyjątkowy efekt. Kolor był bardzo wyrazisty, więc nazwaliśmy go „marchewą”.
Po „paprykowej wodzie" oglądaliśmy zjawiskowe kryształy i bryły soli. Nie zabrakło tych kolorowych, do złudzenia przypominających rubiny bądź diamenty.
Kolejnym punktem były doświadczenia wykonane w pełni przez nas. Mieliśmy możliwość sprawdzenia gęstości danej cieczy w porównaniu do drugiej. Nauczyliśmy się również otrzymywać skrobię z tabletki. Najpierw tę tabletkę trzeba było rozgnieść, co wbrew pozorom było nie lada wyzwaniem. Po długich i męczących zmaganiach jednak nam się udało i po odsączeniu otrzymaliśmy skrobię. Potem ogrzewaliśmy ją i gwałtownie schładzaliśmy, mogąc później ocenić jej strukturę.
          Warsztaty minęły nam bardzo szybko i przyjemnie. Dzięki naszej nauczycielce, Pani Janinie Mazur, mieliśmy niepowtarzalną okazję zobaczenia wielu ciekawych doświadczeń, nauczenia się  przydatnych rzeczy. Naszym ulubionym sprzętem laboratoryjnym została jednogłośnie pipeta. Wszyscy wracali zadowoleni, z pozytywnym nastawieniem w stosunku do chemii. Mam nadzieję, że w przyszłości będę miała możliwość ponownego uczestniczenia w tak fascynujących zajęciach.
 
 Aleksandra Nowak, uczennica klasy II „a”  
  Opiekun – Małgorzata Jarosz
 

warsztaty chemiczne.jpeg